Cała Mała Przystań z napisem Maniki była pokryta świeżutką warstwą białego puchu. Było pięknie. Maniki wybrała się na krótki spacer, planowała go zakończyć w Chatce Bogdana. Potrzebowała porozmawiać. A Bogdan zwykle cierpliwie jej słuchał. Potrzebowała Przyjaciół przez wielkie P, bo jak ktoś kiedyś powiedział Przyjaciela ma się na całe życie, a chłopaka, faceta, można mieć na dłużej, na chwilę, a czasem ludziom udaje się być z partnerem całe życie. Maniki nie miała jednego przyjaciela, a kilku, chociażby Pomocnego, któremu ufała. To on ma do jej domu klucze i jak wyjechała na dłużej doglądał wszystkiego w domu. Klucze miała też Magda - jej przyjaciółka i rehabilitantka.
- Dzień dobry Bogdanie
- Dzień dobry Maniki - podała mu niewielki pakunek w którym było ciasto
- Napijesz się kawy?
- Bardzo chętnie
Maniki usiadła w salonie. Bogdan podał ciasto i filiżanki z kawą
- Przygotowałem taką jak lubisz - uśmiechnął się
- Miło, że pamiętasz jaka mi smakuje
Znów jego twarz rozświetlił uśmiech
- Wygrałeś Bogdan
- Słucham? Co masz na myśli?
- Wygrałeś ze mną w szachy przed moim odjazdem
- Wiedziałaś, że grasz ze mną? Kiedy się zorientowałaś?
- Chyba po drugim, czy trzecim ruchu, nie pamiętam dokładnie, ale byłeś cwany. Czasem jak byłeś u mnie nie wykonywałeś kolejnego ruchu, chciałeś mnie zmylić
- To miałem na celu
- Chciałeś mnie trzymać w niepewności, ale ja i tak wiedziałam, że to Ty
- Skąd? Skąd ta pewność?
- Kiedyś proponowałam Ci, żebyśmy zagrali, nie wiedziałam, że ktoś zacznie wykonywać ruchy na planszy jak ją rozkładałam
- Jak zobaczyłem te szachy u Ciebie rozstawione, gotowe do gry na tym stoliku pomyślałem, że wykonam ruch i zobaczę co z tego wyniknie
- Dałam się wkręcić w tę grę, a teraz chciałabym się odegrać, tylko niech tym razem szachownica jest rozstawiona u Ciebie, jeden ruch, jedno spotkanie
- O! Ale Ty rzadko u mnie bywasz
- Zatem będę miała pretekst by częściej się z Tobą spotykać
- Jak to mówi Michał "na legalu"
- Ha ha ha taaak, na legalu
- Jak spotkanie? Przyjechał wcześniej?
- Miał być u mnie o 14.30, a dotarł o 18.30 dopiero, był 11 godzin w podróży
Jak przyjechał to mu powiedziałam, że dobrze się złożyło, że nie pojechałam po niego do Katowic, bo bym wymarzła w tych Katowicach. Powiedział mi, że bus miał opóźnienie, że na przystanku kierowca musiał sobie zrobić postój, bo za długo jechał... po 45 minutach postoju wracał na trasę. Mówił, że rozładowuje mu się bateria w telefonie. Jak mu powiedziałam, że miał telefon wyłączony najpierw powiedział, że go nie wyłączał, a potem, że wyłączał żeby się bateria całkowicie nie rozładowała.
- Kręcił?
Maniki wzruszyła ramionami
- Cieszę się, że spędziliśmy wspólnie tych pięć dni, to znaczy nie całe, bo przyjechał do mnie z czterogodzinnym opóźnieniem.
Maniki sięgnęła po filiżankę z kawą
Bogdan nałożył jej kawałek ciasta na talerzyk
- Wieczorem powiedział, że jest zmęczony po podróży, jeszcze niecałe pół tony węgla zrzuciliśmy do piwnicy jak przyjechał i poszedł spać. Słuchałam wtedy Radia. Poszłam sobie do góry i marzyłam o tym by znaleźć się w Mojej Małej Przystani z napisem Maniki i do Darka się przytulić... Położyłam się spać dopiero po 23
- Włączyć Radio?
- Poproszę
Bogdan ustawił na RMF, ukochane Radio Maniki
Rozmawiali jeszcze długo, Bogdan powiedział jej co tym wszystkim myśli. Jak on to widzi męskim okiem.
Kochany Przybyszu
Jeśli chcesz zamieszkać w Mojej Małej Przystani z napisem Maniki
Zapraszam.
Mogę dać Tobie Chatkę nad brzegiem Morza, albo w głębi lądu…
Mam tu w tym wirtualnym świecie Małą Amerykę
i tam czeka na Ciebie Apartament…
Zamieszkaj u mnie…
Maniki : )
Jeśli chcesz zamieszkać w Mojej Małej Przystani z napisem Maniki
Zapraszam.
Mogę dać Tobie Chatkę nad brzegiem Morza, albo w głębi lądu…
Mam tu w tym wirtualnym świecie Małą Amerykę
i tam czeka na Ciebie Apartament…
Zamieszkaj u mnie…
Maniki : )
czwartek, 2 lutego 2017
Tak było kiedyś
- Dareeek
- Oj Małpo Moja co się dzieje?
- Relaksu please
- Siadaj
- Dzisiaj poproszę inny Zestaw Ratunkowy, nazwijmy go numer dwa
- Kawa?
- Coca Cola, Muza i TY
- Opowiadaj
Darek postawił na stoliku szklaneczki i litrową Coca Colę
- Coś czuję, że będzie mało tej Coca Coli na dziś
- Coś wymyślę, a teraz opowiadaj, czuję, że musisz się wygadać
- Wszystko się zaczęło od niewinnych na pozór rozmów. Padły słowa:
Ja Ci udowodnię, że On nie jest Ci wierny i prześpię się z nim. Byłam wściekła, nie na niego, na nią, bo jak laska nogi rozkłada to facet bierze, taka jest męska natura.
- O nie każdy taki jest!
- Ale tych wiernych, uczciwych i takich, którzy zdają sobie sprawę z tego jak zdrada rani - ze święcą szukać
- Nie jest z nami mężczyznami aż tak źle
Maniki rzuciła Darkowi wymowne spojrzenie
- No i co? Zdradził Cię?
- Życzliwi mi donieśli, że zrobił to z nią, ale są dwie wersje: to było zanim do mnie dotarł, a druga zrobili to tam, a ja byłam tuż obok, rozumiesz? Za chwilę mnie tulił, chwilę po... Popłakałam się tam...
- O Matko i Córko!
- No! Życie kochany. Wszyscy wiedzą, że jesteśmy razem. Na spotkaniu cała ekipa w pewnym momencie skandowała: Gorzko gorzko
- Jak na weselu jakimś
- Noooo ho ho ho, a my się całowaliśmy. Pierwszy raz w życiu byłam w takiej sytuacji. Przecież nie miałam wesela.
- Fajne uczucie
- Ech.. daj mi jeszcze Coli
Darek nalał kolejną szklaneczkę
- I co? Wyrzuciłaś go ze swego życia?
- Jeszcze nie
- Ale to zabrzmiało, jeszcze nie
- Teraz postanowiłam dać mu szansę, ale jak się to powtórzy, jak zaobserwuję, że nie jest mi wierny...
Oczy jej wydrapię
- Jej?
- No jej! Bo to Baby są Wredne! Mówię Ci jak Baba daje to Facet bierze
- A co On na to?
- Rozmawialiśmy, potem napisał mi smisa: "Zakochałem się i mam nadzieję że nie wierzysz w to co mówią"
Zapytałam co masz konkretnie na myśli? W CO nie powinnam wierzyć?
Powiedziałam, napisałam mu: Powiedz prawdę, a On mi: Dobranoc
Chciałam to usłyszeć z jego ust, chciałam mu wybaczyć, ale nie powiedział tych słów na jakie czekałam.
Dziś rano rozmawialiśmy. Zapytałam w co mam nie wierzyć. Powiedział, że w to co mi o nim mówią. A ja zaczęłam wymieniać co mi o nim mówili, nie dokończyłam wymieniać, a On się rozłączył. Potem znów rozmawialiśmy, powiedziałam, że nie chcę do tego wracać i nawet jak to to się stało, ważne, żeby więcej się nie powtórzyło. Mam nadzieję, że zrozumiał.
- Nie do każdego dociera za pierwszym razem
- On był na tyle bezczelny, że jak był u mnie to zadzwonił do niej i zapytał ją: Jak dojechałaś? Bo Ona wyszła wcześniej ze spotkania.... Brak mi słów...
- Trudna sytuacja
- Nim do mnie przyjechał miał przesiadkę w Katowicach, pytał czy daleko od dworca jest Spodek
A co? Z Eweliną się tam umówiłeś? - zapytałam. Co Ty masz z tą Eweliną? - zareagował - Chciałem sobie zrobić zdjęcie przed Spodkiem - powiedział. Jak miał jechać chciałam go odprowadzić do autobusu, którym dotrze do Katowic, by sobie mógł zrobić to zdjęcie przed Spodkiem, by jechał sam. Ale mnie całował i mówił, że chce żebym go odwiozła do Katowic i wsadziła do busa do Warszawy. Zapytałam, czy jest pewny, żeby go do Katowic odstawiła. Powiedział, że jest pewny. Pojechałam z nim.Zapakowałam go do busa i odeszłam jeszcze przed planowanym odjazdem jakby chciał sobie to zdjęcie zrobić, rozumiesz?
- Rozumiem
- Darek jestem za stara na to, żeby się z kimś męczyć. Byłam sama 10 lat, nie chciałam nikogo. Marzyłam o kimś takim jak On, myślałam, że nigdy w życiu kogoś takiego nie poznam, a wtedy pojawił się Rafał.
- Wiem jak to było kiedyś
- No, no wiesz
- Wiem kochana
- ymmm przytul
- Masz Faceta
- Tak, Mam Rafała, Mojego Króla
- Awansowałaś na Królową
Maniki spojrzała na Darka
- Ale Przemo nadal mówi do mnie Królewna jak mnie z łóżka rano wyciąga
- W Przystani
- yhm...
Darek poszedł do sypialni
- Darek co tam robisz?
- Poczekaj chwilkę
Darek postawił na stole ramkę a w niej zdjęcie Maniki
- Tak było kiedyś - powiedział
- yhm... tak było
- Mówiłaś, że jesteś cierpliwa, że poczekasz, a potrafisz tak długo czekać, że tak wygląda Twój niedoszły mąż.
- Tak, to prawda, wolałam czekać na kogoś odpowiedniego, nie chciałam nikogo przez lata
Patrzyła na zdjęcie w ramce
- Teraz mówisz, że Rafał jest Twoim Facetem, ale nie wymienię zdjęcia, zrobię to jak będziesz na stówę pewna, że będziecie razem na zawsze, OK?
- OK
- Maniki
- Tak?
- Chyba wolałem opcję, jak nie miałaś Faceta...
Darek wstał i włożył płytę do odtwarzacza. Rozbrzmiała Muza.
- I can`t... live... With or without you
Darek podał rękę Maniki. Wstała. Tańczyli. Płakała. Mocno ją przytulał
- Oj Małpo Moja co się dzieje?
- Relaksu please
- Siadaj
- Dzisiaj poproszę inny Zestaw Ratunkowy, nazwijmy go numer dwa
- Kawa?
- Coca Cola, Muza i TY
- Opowiadaj
Darek postawił na stoliku szklaneczki i litrową Coca Colę
- Coś czuję, że będzie mało tej Coca Coli na dziś
- Coś wymyślę, a teraz opowiadaj, czuję, że musisz się wygadać
- Wszystko się zaczęło od niewinnych na pozór rozmów. Padły słowa:
Ja Ci udowodnię, że On nie jest Ci wierny i prześpię się z nim. Byłam wściekła, nie na niego, na nią, bo jak laska nogi rozkłada to facet bierze, taka jest męska natura.
- O nie każdy taki jest!
- Ale tych wiernych, uczciwych i takich, którzy zdają sobie sprawę z tego jak zdrada rani - ze święcą szukać
- Nie jest z nami mężczyznami aż tak źle
Maniki rzuciła Darkowi wymowne spojrzenie
- No i co? Zdradził Cię?
- Życzliwi mi donieśli, że zrobił to z nią, ale są dwie wersje: to było zanim do mnie dotarł, a druga zrobili to tam, a ja byłam tuż obok, rozumiesz? Za chwilę mnie tulił, chwilę po... Popłakałam się tam...
- O Matko i Córko!
- No! Życie kochany. Wszyscy wiedzą, że jesteśmy razem. Na spotkaniu cała ekipa w pewnym momencie skandowała: Gorzko gorzko
- Jak na weselu jakimś
- Noooo ho ho ho, a my się całowaliśmy. Pierwszy raz w życiu byłam w takiej sytuacji. Przecież nie miałam wesela.
- Fajne uczucie
- Ech.. daj mi jeszcze Coli
Darek nalał kolejną szklaneczkę
- I co? Wyrzuciłaś go ze swego życia?
- Jeszcze nie
- Ale to zabrzmiało, jeszcze nie
- Teraz postanowiłam dać mu szansę, ale jak się to powtórzy, jak zaobserwuję, że nie jest mi wierny...
Oczy jej wydrapię
- Jej?
- No jej! Bo to Baby są Wredne! Mówię Ci jak Baba daje to Facet bierze
- A co On na to?
- Rozmawialiśmy, potem napisał mi smisa: "Zakochałem się i mam nadzieję że nie wierzysz w to co mówią"
Zapytałam co masz konkretnie na myśli? W CO nie powinnam wierzyć?
Powiedziałam, napisałam mu: Powiedz prawdę, a On mi: Dobranoc
Chciałam to usłyszeć z jego ust, chciałam mu wybaczyć, ale nie powiedział tych słów na jakie czekałam.
Dziś rano rozmawialiśmy. Zapytałam w co mam nie wierzyć. Powiedział, że w to co mi o nim mówią. A ja zaczęłam wymieniać co mi o nim mówili, nie dokończyłam wymieniać, a On się rozłączył. Potem znów rozmawialiśmy, powiedziałam, że nie chcę do tego wracać i nawet jak to to się stało, ważne, żeby więcej się nie powtórzyło. Mam nadzieję, że zrozumiał.
- Nie do każdego dociera za pierwszym razem
- On był na tyle bezczelny, że jak był u mnie to zadzwonił do niej i zapytał ją: Jak dojechałaś? Bo Ona wyszła wcześniej ze spotkania.... Brak mi słów...
- Trudna sytuacja
- Nim do mnie przyjechał miał przesiadkę w Katowicach, pytał czy daleko od dworca jest Spodek
A co? Z Eweliną się tam umówiłeś? - zapytałam. Co Ty masz z tą Eweliną? - zareagował - Chciałem sobie zrobić zdjęcie przed Spodkiem - powiedział. Jak miał jechać chciałam go odprowadzić do autobusu, którym dotrze do Katowic, by sobie mógł zrobić to zdjęcie przed Spodkiem, by jechał sam. Ale mnie całował i mówił, że chce żebym go odwiozła do Katowic i wsadziła do busa do Warszawy. Zapytałam, czy jest pewny, żeby go do Katowic odstawiła. Powiedział, że jest pewny. Pojechałam z nim.Zapakowałam go do busa i odeszłam jeszcze przed planowanym odjazdem jakby chciał sobie to zdjęcie zrobić, rozumiesz?
- Rozumiem
- Darek jestem za stara na to, żeby się z kimś męczyć. Byłam sama 10 lat, nie chciałam nikogo. Marzyłam o kimś takim jak On, myślałam, że nigdy w życiu kogoś takiego nie poznam, a wtedy pojawił się Rafał.
- Wiem jak to było kiedyś
- No, no wiesz
- Wiem kochana
- ymmm przytul
- Masz Faceta
- Tak, Mam Rafała, Mojego Króla
- Awansowałaś na Królową
Maniki spojrzała na Darka
- Ale Przemo nadal mówi do mnie Królewna jak mnie z łóżka rano wyciąga
- W Przystani
- yhm...
Darek poszedł do sypialni
- Darek co tam robisz?
- Poczekaj chwilkę
Darek postawił na stole ramkę a w niej zdjęcie Maniki
- Tak było kiedyś - powiedział
- yhm... tak było
- Mówiłaś, że jesteś cierpliwa, że poczekasz, a potrafisz tak długo czekać, że tak wygląda Twój niedoszły mąż.
- Tak, to prawda, wolałam czekać na kogoś odpowiedniego, nie chciałam nikogo przez lata
Patrzyła na zdjęcie w ramce
- Teraz mówisz, że Rafał jest Twoim Facetem, ale nie wymienię zdjęcia, zrobię to jak będziesz na stówę pewna, że będziecie razem na zawsze, OK?
- OK
- Maniki
- Tak?
- Chyba wolałem opcję, jak nie miałaś Faceta...
Darek wstał i włożył płytę do odtwarzacza. Rozbrzmiała Muza.
- I can`t... live... With or without you
Darek podał rękę Maniki. Wstała. Tańczyli. Płakała. Mocno ją przytulał
Subskrybuj:
Posty (Atom)
