Kochany Przybyszu

Jeśli chcesz zamieszkać w Mojej Małej Przystani z napisem Maniki
Zapraszam.
Mogę dać Tobie Chatkę nad brzegiem Morza, albo w głębi lądu…
Mam tu w tym wirtualnym świecie Małą Amerykę
i tam czeka na Ciebie Apartament…
Zamieszkaj u mnie…

Maniki : )

poniedziałek, 23 marca 2026

Dzień przed

 Maniki spoglądała przez okno, niebo jaśniało coraz bardziej. Jeszcze niedawno o 5.30 było całkiem ciemno, a teraz, gdy nadeszła wiosna dzień zaczynał się świergoleniem ptaków coraz wcześniej. Ale Maniki nie czekał na wschód słońca...

Do Chatki Maniki przebiegł Przemek. Uśmiechnął się do niej, a jej oczy odpowiedziały uśmiechem. Zdołała jedynie wymamrotać

- hmmm

Przemo nie musiał pytać, on wiedział. 

Wziął Maniki na ręce zanim zdążyła pomyśleć: Przemo na rączki.

Maniki poczuła jak powoli stres ja opuszcza. 

Morze było jeszcze chłodne, na niebie wisiał księżyc, ale powoli odchodził robiąc miejsce Słońcu.

Kiedy wrócili do chatki unosił się zapach świeżo zaparzonej kawy...

Usiedli, rozkoszowali się smakiem.

Z głośników płynęła muzyka 

- Jak tam? Lepiej? - zapytał Przemek

- Pięknie dziękuję za cudowny poranek. Tego mi było trzeba.

- Wiesz, że już na mnie pora -wyszeptał - Ale będę przy Tobie z rana

- Dziękuję Przemku, wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć 

Maniki położyła się, słuchała swojego ukochanego Radia... Zasnęła.

Kiedy nastał wieczór znów spoglądała w okna. Tym razem nie było słychać radosnego śpiewu ptaków, gwiazdy jedna za drugą rozświetlały niebo.

- Cześć Siostra - Maniki usłyszała głos Darka i od razu się uśmiechnęła 

- Dobrze, że jesteś 

- Jutro operacja?

- Jutro idę do szpitala, operacja w środę 

- Wreszcie się doczekałaś. Denerwujesz się?

-  I to jak!

Darek pochylił się i włączył jej ulubioną Muzę . Maniki się uśmiechnęła kolejny raz. 

Darek rozsiadł się wygodnie na kanapie, uniósł rękę w górę. Maniki usiadła przy nim. Objął ją. Chciała już zasnąć. Przy Darku czuła się bezpiecznie... 

poniedziałek, 27 października 2025

Film o życiu Maniki

Za oknami hulał wiatr. W Chatce było przytulnie, ciepło. Darek napalił w kominku. Maniki uwielbiała patrzeć na płonące w kominku drewno. Ogień miał w sobie jakąś magię, która przyciągała jej wzrok jednocześnie działała kojąco.
- Maniki
- Yhm
- A jakby na podstawie Twojego życia miał powstać film, to jaki by nosił tytuł?
- Przecież wiesz Darku
- Jaki?
-Moja mała Przystań z napisem Maniki 
Darek się uśmiechnął.
- Chodź tu się przytulić - Darek wygodnie rozsiadł się na kanapie, przygotował koc, by ją okryć. Maniki ochoczo przesiadła się z wózka na kanapę, wtuliła się w Darka. Przy nim jej serce biło spokojnym rytmem, czuła się zaopiekowana, bezpieczna. Tego właśnie najbardziej teraz potrzebowała. Wypiła wieczorną dawkę leku przeciwbólowego, od rana ból się nasilał i już nie dawała rady... 
- Zaczekam aż zaśniesz - Darek włączył muzykę. Puszczał utwory, które kojarzyły się z Przystanią 
- Dziękuję Darku 
Darek dostrzegł na jej twarzy
uśmiech. To było najważniejsze. Wiedział, że za chwilę zaśnie, ale nie zamierzał jej zostawiać samej, nie dziś.